
no i znowu po powrocie z uczelni spotkała mnie miła niespodzianka :)
wrzuciłem wczoraj Cypisa w kontemplacji i co?
dziś oczom nie wierze :)
jest to bardzo bardzo bardzo miłe :)
niesamowite wyróżnienie
http://www.podarty.pl/index.php

a tu ,,moja" ściana w pracowni malarstwa na dzisiejsze Dni Otwarte Uczelni ;)
w pracowni malarstwa Pana O
dzięki temu mogłem spokojnie z Maruniem błąkać się po zakamarkach uczelni, nie siedząc w pracowni z Panem prof RRRR z którym od rana, w pocie czoła studenci ostro pracowali :D
ha ha ha ;P
usłyszałem dzisiaj tyle pochwał z ust Jego:
prowodyl
buntownik
nadgorliwy
arogancki (niczym Pan Preficz)
no i na koniec- chłop swoje, a baba swoje :D bezcene :)
jutro ciąg dalszy konsultacji
no i Pani Basia z rzeźby oczywiście pytała gdzie moja ,,narzeczona" Rabka- tłumaczenia się, że nie jesteśmy razem chyba już na nikim wrażenia nie robią- więc już nawet tego nie odkręcamy ;)
wszyscy chcą balować na naszym weselu...
przecież to Cypis miał Ją za żonę brać!!! Nie Ja :D
nawet Pan Grincz z kiosku zawsze o ,,moja drugą" polówkę pyta ech :D
życie ;P
zawsze powiadam że oko ma zaklejone ze śpiochów ;)
sorki Rabka, ale musiałem się tym podzielić ha ha ha